Świąteczne zakupy
29 października 2009
Bez względu na rodzaj świąt oraz długość ich trwania, zanim tylko się zaczną, całe społeczeństwo urządza inwazję na sklepy. Chcąc kupić zapas żywności, zazwyczaj bardziej wykwintnej, niż pieczywo, ser czy wędlina, przemierzają kilometry wzdłuż sklepowych półek. Jeszcze gorzej sprawa wygląda, kiedy jest to Boże Narodzenie i szukamy prezentów dla bliskich.
Przezorność nigdy nas nie zgubi, a często, bardzo ułatwi codzienność. Bo czy ktoś
zabronił kolekcjonowania prezentów przez cały rok? Nie musimy, a wręcz nie powinniśmy czekać z ich kupnem do ostatniej chwili. Równie dobrze, można rozejrzeć się za upominkami wiosną, czy latem. W dodatku, mamy pewność, że w sklepach nie będzie tłoku, a my nie będziemy zdenerwowani goniącym nas czasem. To samo tyczy się ubrań. Mamy równe 12 miesięcy, żeby zdecydować, co chcemy na siebie włożyć. A eleganckie ubrania są dostępne w sklepach o każdej porze roku. Świąteczne dodatki, dekoracje oraz inne gadżety tego typu można natomiast kupić zaraz po świętach. I nie chodzi tu wyłącznie o Boże Narodzenie, ale również o Wielkanoc, czy nawet Halloween. Wtedy w sklepach jest luźniejsza atmosfera, mniej klientów, więc możemy zrobić zakupy w zupełnym spokoju. Czasem produkty tanieją, ze względu na mijający na nie sezon. Schowane w szafie, bez problemu dotrwają do kolejnych świąt. Mniejsze, prywatne sklepiki oferują niekiedy zamówienia na wędliny, ryby i inne smakołyki. Mając pewność, że je dostaniemy na czas, możemy odetchnąć z ulgą. Poza tym, prawdopodobnie unikniemy stania w niekończącej się kolejce. A przecież, w takim okresie, mamy wiele innych rzeczy do zrobienia i liczy się każda sekunda.
Przedświąteczna bieganina, zakupy robione w pośpiechu i stres, który nam przy tym towarzyszy, zabijają prawdziwy urok wolnych dni. Zamiast cieszyć się chwilami spędzonymi z rodziną, stoimy w sklepach i narzekamy. A przecież wszystko można wcześniej zaplanować. Zakupy zrobione na zapas dadzą nam więcej wolnego czasu wtedy, kiedy najbardziej będziemy go potrzebowali.